Wpisy archiwalne w kategorii
Wypad
Dystans całkowity: | 82712.24 km (w terenie 333.00 km; 0.40%) |
Czas w ruchu: | 3633:39 |
Średnia prędkość: | 22.76 km/h |
Maksymalna prędkość: | 83.80 km/h |
Suma podjazdów: | 614379 m |
Maks. tętno maksymalne: | 179 (95 %) |
Maks. tętno średnie: | 138 (73 %) |
Suma kalorii: | 132498 kcal |
Liczba aktywności: | 483 |
Średnio na aktywność: | 171.25 km i 7h 31m |
Więcej statystyk |



Galeria zdjęć z wyjazdu
Dane wycieczki:
DST: 163.39 km AVS: 17.38 km/h
ALT: 2836 m MAX: 67.42 km/h
Temp:7.0 'C


Galeria zdjęć z wyjazdu
Dane wycieczki:
DST: 121.63 km AVS: 18.20 km/h
ALT: 2155 m MAX: 56.85 km/h
Temp:12.0 'C
Niedziela, 28 lipca 2024Kategoria Canyon 2024, Wypad
Poranne kilometry na dworzec w Zielonej Górze
Dane wycieczki:
DST: 6.03 km AVS: 27.83 km/h
ALT: 30 m MAX: 39.51 km/h
Temp:16.0 'C
Sobota, 27 lipca 2024Kategoria >100km, >200km, Canyon 2024, Wypad
Poranek mamy deszczowy, na szczęście udało się zebrać przed opadami, które na szczęście nie były obfite i szybko się skończyły. Pierwsza część dnia to pagórki na czesko-niemieckim pograniczu, na jakieś 20km wracamy do Czech, by kolejny raz wrócić do Saksonii i zjechać na jej nizinną część, czyli Łużyce.

Za Budziszynem krajobraz zupełnie się zmienia - robi się zupełnie płasko, jest zielono, a wkrótce wjeżdżamy na swoiste "pojezierze". W większości są to jeziora poprzemysłowe, ale świetnie zagospodarowane pod turystykę rowerową, jest tu cała sieć dróg rowerowych, niektóre naprawdę fajnie pomyślane, poprowadzone z szerokim widokiem na jeziora

Po zawrotce na wschód mamy elegancki wiatr w plecy, więc kilometry do polskiej granicy bardzo szybko schodzą. Do Polski wracamy przez Mużaków, którego znakiem firmowym jest piękny parku (po obu stronach granicy), do tego świetnie wpasowany w parkowy krajobraz zamek

Po przejechaniu granicy niestety się rozpadało, więc do Zielonej Góry jedziemy na mokro, kończąc jazdę już po ciemku; jako, że pociąg mieliśmy kolejnego dnia rankiem, więc robimy jeszcze krótki nocleg w lasach pod miastem.
Podziękowania dla Rafała za wspólną jazdę - był to dla niego pierwszy wyjazd rowerowy pod namiot i bardzo sprawnie nam się jechało na tej dość wymagającej trasie.
Zdjęcia z wyjazdu

Za Budziszynem krajobraz zupełnie się zmienia - robi się zupełnie płasko, jest zielono, a wkrótce wjeżdżamy na swoiste "pojezierze". W większości są to jeziora poprzemysłowe, ale świetnie zagospodarowane pod turystykę rowerową, jest tu cała sieć dróg rowerowych, niektóre naprawdę fajnie pomyślane, poprowadzone z szerokim widokiem na jeziora

Po zawrotce na wschód mamy elegancki wiatr w plecy, więc kilometry do polskiej granicy bardzo szybko schodzą. Do Polski wracamy przez Mużaków, którego znakiem firmowym jest piękny parku (po obu stronach granicy), do tego świetnie wpasowany w parkowy krajobraz zamek

Po przejechaniu granicy niestety się rozpadało, więc do Zielonej Góry jedziemy na mokro, kończąc jazdę już po ciemku; jako, że pociąg mieliśmy kolejnego dnia rankiem, więc robimy jeszcze krótki nocleg w lasach pod miastem.
Podziękowania dla Rafała za wspólną jazdę - był to dla niego pierwszy wyjazd rowerowy pod namiot i bardzo sprawnie nam się jechało na tej dość wymagającej trasie.
Zdjęcia z wyjazdu
Dane wycieczki:
DST: 257.92 km AVS: 24.84 km/h
ALT: 1553 m MAX: 62.22 km/h
Temp:20.0 'C
Piątek, 26 lipca 2024Kategoria >100km, >200km, Canyon 2024, Wypad
Rano ze względu na wysokość dość chłodno, koło 10-11'C, ale widać że czeka nas kolejny piękny dzień. Wjeżdżamy do Niemiec, sprawnie zaliczamy Fichtelberg.

Byliśmy tu z Marzeną 10 lat temu (i to była nasza pierwsza wspólna trasa), wtedy jechaliśmy w odwrotnym kierunku - z Niemiec do Pragi. Teraz ponadto dalszą trasę mamy atrakcyjniejszą - do Drezna jedziemy głównie bocznymi drogami, na których roi się od ładnych widoków. Górki kończą się tak ze 30km przed Dreznem - i czeka nas kolejne piękne miasto. Robimy rundkę po centrum oglądając Dresdener Zwinger i katedrę, następnie przejeżdżamy do pięknych ogrodów, po czym przerzucamy się na drugą stronę Łaby by zobaczyć awangardową dzielnicę.


Ale to nie był koniec atrakcji na dzisiaj - z Drezna jadąc wygodną drogą rowerową wzdłuż Łaby kierujemy się do największej atrakcji Saksonii, czyli Parku Narodowego Szwajcarii Saksońskiej. 10 lat temu z Marzeną też przez ten park przejeżdżaliśmy, ale omijając jego serce, czyli rejon Basteibrucke i przełom Łaby. A jest co oglądać - niezwykłe formacje skalne, głębokie wąwozy, które można pokonać na rowerze robią ogromne wrażenie.



Warto tu też napisać o realiach podróżowania rowerem po Niemczech. Infrastruktura rowerowa jest na naprawdę wysokim poziomie, było to widać szczególnie dobrze w samym Dreznie - tam drogi rowerowe buduje się po to by rowerzystom ułatwić jazdę, a nie jak w Polsce by ich wyrzucić z jezdni. I daje to duży efekt - jak na miasto tej wielkości ruch samochodowy w centrum jest niewielki, a rowerzystów całe tłumy i są równoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego.
Natomiast jadąc na rowerze całkowitą porażką jest system kaucji za plastikowe butelki i puszki. Kaucje są bardzo wysokie (25 centów, czyli ponad 1zł za dowolnych rozmiarów butelkę czy puszkę) i funkcjonuje to tak, że w większych marketach są automaty do zwrotu, ale nie jest to wcale normą, np. w Netto nie było w ogóle takiego automatu, a w Lidlu był tylko do butelek, ale już nie do puszek. Ale z takiego automatu dostajemy nie pieniądze - a kwitek, z którym musimy iść do kasy, kolejny raz stać w kolejce (a te w Niemczech są dużo dłuższe niż w Polsce, bo nie ma tu kas samoobsługowych, a kasjerów mało). Ale co najgorsze - kwitki z danego automatu do butelek są ważne tylko w tym konkretnym sklepie, co już uważam za zwykłe złodziejstwo. Więc kupując wodę, po przelaniu jej do bidonów nie możemy oddać do automatu i później bez stania w kolejce uzyskać zwrot w kolejnym sklepie. Więc efekt jest taki, że wyrzuca się w błoto ileś pieniędzy na kaucje, a butelki wywala, bo stanie drugi raz w kolejce przy dystansach po 200km odpada całkowicie - i tak się na zakupy traci mnóstwo czasu.
Zdjęcia z wyjazdu

Byliśmy tu z Marzeną 10 lat temu (i to była nasza pierwsza wspólna trasa), wtedy jechaliśmy w odwrotnym kierunku - z Niemiec do Pragi. Teraz ponadto dalszą trasę mamy atrakcyjniejszą - do Drezna jedziemy głównie bocznymi drogami, na których roi się od ładnych widoków. Górki kończą się tak ze 30km przed Dreznem - i czeka nas kolejne piękne miasto. Robimy rundkę po centrum oglądając Dresdener Zwinger i katedrę, następnie przejeżdżamy do pięknych ogrodów, po czym przerzucamy się na drugą stronę Łaby by zobaczyć awangardową dzielnicę.


Ale to nie był koniec atrakcji na dzisiaj - z Drezna jadąc wygodną drogą rowerową wzdłuż Łaby kierujemy się do największej atrakcji Saksonii, czyli Parku Narodowego Szwajcarii Saksońskiej. 10 lat temu z Marzeną też przez ten park przejeżdżaliśmy, ale omijając jego serce, czyli rejon Basteibrucke i przełom Łaby. A jest co oglądać - niezwykłe formacje skalne, głębokie wąwozy, które można pokonać na rowerze robią ogromne wrażenie.



Warto tu też napisać o realiach podróżowania rowerem po Niemczech. Infrastruktura rowerowa jest na naprawdę wysokim poziomie, było to widać szczególnie dobrze w samym Dreznie - tam drogi rowerowe buduje się po to by rowerzystom ułatwić jazdę, a nie jak w Polsce by ich wyrzucić z jezdni. I daje to duży efekt - jak na miasto tej wielkości ruch samochodowy w centrum jest niewielki, a rowerzystów całe tłumy i są równoprawnym uczestnikiem ruchu drogowego.
Natomiast jadąc na rowerze całkowitą porażką jest system kaucji za plastikowe butelki i puszki. Kaucje są bardzo wysokie (25 centów, czyli ponad 1zł za dowolnych rozmiarów butelkę czy puszkę) i funkcjonuje to tak, że w większych marketach są automaty do zwrotu, ale nie jest to wcale normą, np. w Netto nie było w ogóle takiego automatu, a w Lidlu był tylko do butelek, ale już nie do puszek. Ale z takiego automatu dostajemy nie pieniądze - a kwitek, z którym musimy iść do kasy, kolejny raz stać w kolejce (a te w Niemczech są dużo dłuższe niż w Polsce, bo nie ma tu kas samoobsługowych, a kasjerów mało). Ale co najgorsze - kwitki z danego automatu do butelek są ważne tylko w tym konkretnym sklepie, co już uważam za zwykłe złodziejstwo. Więc kupując wodę, po przelaniu jej do bidonów nie możemy oddać do automatu i później bez stania w kolejce uzyskać zwrot w kolejnym sklepie. Więc efekt jest taki, że wyrzuca się w błoto ileś pieniędzy na kaucje, a butelki wywala, bo stanie drugi raz w kolejce przy dystansach po 200km odpada całkowicie - i tak się na zakupy traci mnóstwo czasu.
Zdjęcia z wyjazdu
Dane wycieczki:
DST: 217.78 km AVS: 23.05 km/h
ALT: 2556 m MAX: 70.47 km/h
Temp:20.0 'C
Czwartek, 25 lipca 2024Kategoria >100km, >200km, Canyon 2024, Wypad
Drugiego dnia wita nas piękny poranek, kilometry do Pragi szybko schodzą. Za to na samą Pragę poświęcamy sporo czasu - bo zdecydowanie warto, to przepiękne miasto, jedno z najładniejszych w świecie (i nie jest to żadna przesada).

Robimy dużą rundę po centrum miasta odwiedzając Stare Miasto, a następnie mostem Karola przenosząc się na Hradczany


Dalsza część dnia wymagająca - długi dystans po czeskich hopkach, praktycznie cały czas pod wiatr; do tego na sam koniec dnia czeka nas duży podjazd w rejonie granicy z Niemcami na poziom ok. 1000m. Dojeżdżamy zmęczeni - ale w nagrodę dostajemy świetną miejscówkę biwakową z szerokim widokiem na Fichtelberg, na który jutro będziemy wjeżdżać

Zdjęcia z wyjazdu

Robimy dużą rundę po centrum miasta odwiedzając Stare Miasto, a następnie mostem Karola przenosząc się na Hradczany


Dalsza część dnia wymagająca - długi dystans po czeskich hopkach, praktycznie cały czas pod wiatr; do tego na sam koniec dnia czeka nas duży podjazd w rejonie granicy z Niemcami na poziom ok. 1000m. Dojeżdżamy zmęczeni - ale w nagrodę dostajemy świetną miejscówkę biwakową z szerokim widokiem na Fichtelberg, na który jutro będziemy wjeżdżać

Zdjęcia z wyjazdu
Dane wycieczki:
DST: 226.12 km AVS: 22.54 km/h
ALT: 2827 m MAX: 70.14 km/h
Temp:21.0 'C
Środa, 24 lipca 2024Kategoria >100km, Canyon 2024, Wypad
Na wypad po polsko-czesko-niemieckim pograniczu ruszamy razem z Rafałem już przed 5 rano - pociągiem IC jedziemy do Wrocławia, następnie KD do Legnicy i tam wsiadamy na rowery. Pierwszy odcinek to ładne dolnośląskie miasteczka - Legnica i Złotoryja

Ze Złotoryi jedziemy do Jeleniej Góry, ale nie główną drogą przez Kapelę, a boczną na której niespodziewanie trafia się ostra ścianka - całkiem dobra rozgrzewka przed głównym daniem dzisiejszego dnia - czyli przełęczą Karkonoską, którym to wariantem chcemy przejechać na czeską stronę Karkonoszy. Podjazd tradycyjnie zdrowo daje w kość, ale obaj wciągamy go w korbach, choć z bagażem kosztowało to masę wysiłku


Dalsza jazda - to stopniowe wytracanie wysokości, choć i kilka ścianek się trafiło; pod wieczór meldujemy się w pięknym Jiczynie, znanym z rozbójnika Rumcajsa ;)

Zdjęcia z wyjazdu

Ze Złotoryi jedziemy do Jeleniej Góry, ale nie główną drogą przez Kapelę, a boczną na której niespodziewanie trafia się ostra ścianka - całkiem dobra rozgrzewka przed głównym daniem dzisiejszego dnia - czyli przełęczą Karkonoską, którym to wariantem chcemy przejechać na czeską stronę Karkonoszy. Podjazd tradycyjnie zdrowo daje w kość, ale obaj wciągamy go w korbach, choć z bagażem kosztowało to masę wysiłku


Dalsza jazda - to stopniowe wytracanie wysokości, choć i kilka ścianek się trafiło; pod wieczór meldujemy się w pięknym Jiczynie, znanym z rozbójnika Rumcajsa ;)

Zdjęcia z wyjazdu
Dane wycieczki:
DST: 160.94 km AVS: 23.27 km/h
ALT: 2091 m MAX: 57.18 km/h
Temp:20.0 'C
Niedziela, 19 maja 2024Kategoria >100km, >200km, Canyon 2024, Wypad
Powrót ze zlotu
Zdjęcia
Zdjęcia
Dane wycieczki:
DST: 209.80 km AVS: 25.38 km/h
ALT: 1167 m MAX: 49.82 km/h
Temp:20.0 'C
Sobota, 18 maja 2024Kategoria >100km, Canyon 2024, Wypad
Wycieczka zlotowa
Zdjęcia
Zdjęcia
Dane wycieczki:
DST: 153.84 km AVS: 24.42 km/h
ALT: 960 m MAX: 53.83 km/h
Temp:22.0 'C
Piątek, 17 maja 2024Kategoria >100km, >200km, >300km, Canyon 2024, Wypad
Na Zlot, czyli z wiatrem to i śmieci polecą ;)
Na prawie całej trasie elegancki wiaterek w plecy, ostatnie około 100km ze Zbyszkiem
Zdjęcia
Na prawie całej trasie elegancki wiaterek w plecy, ostatnie około 100km ze Zbyszkiem
Zdjęcia
Dane wycieczki:
DST: 352.13 km AVS: 28.78 km/h
ALT: 1469 m MAX: 53.23 km/h
Temp:18.0 'C