wilk
Warszawa
avatar

Informacje

  • Wszystkie kilometry: 302151.84 km
  • Km w terenie: 837.00 km (0.28%)
  • Czas na rowerze: 550d 16h 43m
  • Prędkość średnia: 22.74 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Zaprzyjaźnione strony

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wilk.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Lipiec, 2023

Dystans całkowity:808.90 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:32:29
Średnia prędkość:24.90 km/h
Maksymalna prędkość:61.80 km/h
Suma podjazdów:4247 m
Liczba aktywności:4
Średnio na aktywność:202.22 km i 8h 07m
Więcej statystyk
Wtorek, 4 lipca 2023Kategoria >100km, Canyon Disc 2023, Wypad
Powrót spod Troków do Augustowa oznaczał cały dzień jazdy pod czołowy wiatr, niestety na tym kierunku najczęściej wieje z południowego zachodu, więc jadąc na Augustów trzeba się solidnie napracować. Ale pogodę miałem bardzo dobrą, po porannym chłodzie w drugiej części dnia zaczęło się robić wręcz upalnie, więc sprawnie dotarłem do Augustowa z zapasem czasu pozwalającym na zjedzenie obiadu przed powrotem pociągiem do Warszawy. Jazdę urozmaiciło spotkanie pod Olitą pary fińskich rowerzystów, którzy na gravelach z bikepackingowym bagażem jechali na dłuższą wyprawę do Słowenii, zaczynając z Rygi.

Cały wyjazd na Litwę bardzo udany, udało się w te 5 dni zrealizować cały plan i wykręcić ponad 1000km. Litwa o tej porze roku to bardzo wdzięczny kierunek na wyjazdy - wszędzie zielono, na Laudzie, już na północy kraju mamy już namiastkę białych nocy, nie jest może zupełnie jasno, ale pełen zmrok w nocy już nie zapada. Drugim celem wyjazdu było wypróbowanie nowego roweru szosowego, sprawował się elegancko, więc jestem bardzo zadowolony z zakupu, hamulce tarczowe dużo wnoszą na trasach z bagażem, czy też w górach lub w gorszej pogodzie. Nawet na mocnym deszczu hamowanie dalej mamy idealne.







Zdjęcia z wyjazdu
Dane wycieczki: DST: 178.70 km AVS: 23.83 km/h ALT: 1039 m MAX: 43.60 km/h Temp:21.0 'C
Poniedziałek, 3 lipca 2023Kategoria >100km, >200km, Canyon Disc 2023, Wypad
Celem tegorocznego wyjazdu na Litwę był rejon Laudy - uwieczniony na kartach "Potopu". Ciekawie było zobaczyć jak się prezentują na prawdę tereny o których się tyle razy czytało i słyszało. W skrócie Lauda zrobiła na mnie wrażenie bardzo spokojnego, wręcz sielskiego miejsca, gdzie życie toczy się na zupełnie innych obrotach niż w wielkich miastach. Wrażenie to potęguje fakt, że większość dróg w tym rejonie jest szutrowa, zrobiłem chyba ze 40km po szutrach, ale dzięki temu ruch w tym rejonie jest symboliczny, a wiele zdobyczy cywilizacji jeszcze tu nie dotarło i chwilami można się poczuć jak przed 100 laty. Można powiedzieć, ze Lauda to swoiste ucieleśnienie Pieśni Świętojańskiej Kochanowskiego "Wsi spokojna, wsi wesoła".

Ale po opuszczeniu Laudy skończył się spokój, a zaczęła żmudna walka z wiejącym dziś naprawdę mocno wiatrem, trwająca niemal do końca dnia. Z miejsc znanych z "Potopu" odwiedzam jeszcze Kiejdany; pałac Radziwiłłów co prawda został zburzony w 1944, ale zachowała się zabudowa Starego Miasta, miejsce ciekawe dzięki swojej wielokulturowości. Kiejdany były najważniejszym na Litwie ośrodkiem protestantyzmu (bo birżańska linia Radziwiłłów przeszła na kalwinizm), są tu zabytki protestanckie, są żydowskie synagogi, są klimatyczne uliczki na starówce.

Pod koniec dnia (bardzo urokliwy kawałek przez Pojezierze Dzukijskie) docieram do Troków, to obowiązkowy punktu wyjazdu na Litwę, który bez fotki na moście do zamku się zwyczajnie nie liczy ;))








Dane wycieczki: DST: 213.50 km AVS: 23.55 km/h ALT: 1202 m MAX: 61.80 km/h Temp:20.0 'C
Niedziela, 2 lipca 2023Kategoria >100km, >200km, Canyon Disc 2023
Na dzisiaj było zapowiadane pogorszenie się pogody. Z początku było pochmurno i mokro na drogach, ale długo udawało się unikać opadów, pierwsze przelotne deszcze zaczęły mnie łapać przed Jurborkiem. Ale na drodze do Rosień moje dawka szczęścia na dzisiaj się wyczerpała i ponad 2h musiałem jechać w srogiej burzy, która zlała mnie całkowicie. Do tego walcząc z silnym bocznym wiatrem spychającym z jezdni. Tyle dobrego, że większość dnia miałem solidny wiatr w plecy. Pod koniec dnia się wypogodziło i gdy wjechałem na Laudę poza stopami byłem już suchy. Nocleg elegancki, zupełnie puściutko, sarny podchodzące na 20m od namiotu ;)









Zdjęcia z wyjazdu
Dane wycieczki: DST: 216.30 km AVS: 27.09 km/h ALT: 790 m MAX: 55.90 km/h Temp:17.0 'C
Sobota, 1 lipca 2023Kategoria >100km, >200km, Canyon Disc 2023, Wypad
Litwa - dzień 2

Drugi dzień jazdy pod znakiem nieoczekiwanych spotkań - najpierw spotykam na Podlasiu sympatycznego Hiszpana znanego ze startów w maratonach Koła Ultra - Genisa Cami Subirę, który jedzie dookoła Polski trasą MRDP zbierając fundusze na rzecz pomocy uchodźcom. A pod koniec dnia w Wiżajnach pod sklepem mieszkańcy pytają mnie co to za impreza tutaj się dzisiaj odbywa, że tylu rowerzystów spotykają. Chwilę pomyślałem i uświadomiłem sobie, że przecież w pierwszy weekend lipca jedzie Pierścień 1000 Jezior, w którym parę razy miałem przyjemność wystartować i który zawsze o Wiżajny zahacza. I jako, ze moja trasa na paru km pokrywała się z trasą wyścigu - akurat udało mi się spotkać Maćka Blimela, który solidnie cisnął do nieodległego już punktu żywnościowego nad jeziorem. Zamieniliśmy parę słów, po czym odbiłem na drogę na granicę litewską, a parę km po jej przejechaniu znalazłem całkiem fajną miejscówkę noclegową (o co na Litwie wcale niełatwo ze względu na bardzo gęste, z reguły liściaste lasy).









Zdjęcia z wyjazdu
Dane wycieczki: DST: 200.40 km AVS: 25.26 km/h ALT: 1216 m MAX: 56.50 km/h Temp:21.0 'C

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl