wilk
Warszawa
avatar

Informacje

  • Wszystkie kilometry: 302151.84 km
  • Km w terenie: 837.00 km (0.28%)
  • Czas na rowerze: 550d 16h 43m
  • Prędkość średnia: 22.74 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Zaprzyjaźnione strony

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wilk.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Maj, 2018

Dystans całkowity:2015.80 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:88:52
Średnia prędkość:22.68 km/h
Maksymalna prędkość:72.90 km/h
Suma podjazdów:16419 m
Liczba aktywności:24
Średnio na aktywność:83.99 km i 3h 42m
Więcej statystyk
Czwartek, 31 maja 2018Kategoria Canyon 2018, Wycieczka
Pętla przez Czersk, bardzo gorąco, chwilami nawet 35'C na termometrze.

Na wioseczkach zupełnie pusto, w Boże Ciało zero prac polowych, ruch też symboliczny, za to na asfalcie przy wale w rejonie Ciszycy - prawdziwe zatrzęsienie puszek.
Dane wycieczki: DST: 88.50 km AVS: 27.66 km/h ALT: 209 m MAX: 51.70 km/h Temp:32.0 'C
Środa, 30 maja 2018Kategoria Scott 2018, Użytkowo
Po mieście
Dane wycieczki: DST: 13.30 km AVS: 18.56 km/h ALT: 30 m MAX: 30.40 km/h Temp:28.0 'C
Poniedziałek, 28 maja 2018Kategoria >100km, Canyon 2018, Wycieczka
Dłuższa pętla do Chynowa, wysoka temperatura, 30'C było częstym gościem na termometrze. W tym roku klasycznej wiosny to właściwie niewiele było, od razu po zimie zaczęło się lato. W Górze na rynku działa już kurtyna wodna, można się na chwilę ochłodzić. 
Dane wycieczki: DST: 112.00 km AVS: 27.32 km/h ALT: 300 m MAX: 46.50 km/h Temp:29.0 'C
Niedziela, 27 maja 2018Kategoria Canyon 2018, Wycieczka
Szybka pętla do Góry. 
Upalnie, dużo ludzi na trasie, no i niestety coraz więcej puszek na wąskiej drodze przy wale, jakby ci ludzie mogli to by do Wisły wjechali tymi pudłami...
Pod samą Górą przechodził jakiś lokalny wyścig MTB, kawałek przed podjazdem przecinał się z moją trasą.
Dane wycieczki: DST: 60.60 km AVS: 29.09 km/h ALT: 132 m MAX: 42.60 km/h Temp:28.0 'C
Sobota, 26 maja 2018Kategoria Scott 2018, Użytkowo
Po mieście
Dane wycieczki: DST: 14.00 km AVS: 19.09 km/h ALT: 30 m MAX: 17.90 km/h Temp:20.0 'C
Piątek, 25 maja 2018Kategoria Scott 2018, Użytkowo
Po mieście
Dane wycieczki: DST: 14.20 km AVS: 18.13 km/h ALT: 30 m MAX: 28.90 km/h Temp:25.0 'C
Środa, 23 maja 2018Kategoria Scott 2018, Użytkowo
Po mieście
Dane wycieczki: DST: 14.10 km AVS: 18.80 km/h ALT: 30 m MAX: 28.90 km/h Temp:24.0 'C
Wtorek, 22 maja 2018Kategoria Scott 2018, Użytkowo
Po mieście
Dane wycieczki: DST: 13.30 km AVS: 19.00 km/h ALT: 30 m MAX: 32.00 km/h Temp:21.0 'C
Niedziela, 20 maja 2018Kategoria >100km, >200km, >300km, Canyon 2018, Wypad
Zlot - dzień 6

Na powrót ze zlotu miałem kilka różnych pomysłów, ale nocując w domku między innymi z Dodoelkiem i Mxdanishem dowiedziałem się, że planują długą gminną trasę do Krakowa po paśmie pogórzy - więc postanowiłem się dołączyć. Ruszamy przed 9, pogoda elegancka, słonecznie, wiatr niewielki, głównie z północnego wschodu. Początek trasy bardzo solidny, trzy dłuższe podjazdy, z ostatniego w rejonie Tyrawy Wołoskiej szerokie widoki na okolicę i szybki zjazd do Sanoka, gdzie udaje nam się trafić czynny sklep (pomimo zakazu handlu i Zielonych Świątek). Dalej trochę bocznych dróg, następnie dłuższy odcinek ruchliwych krajówek przed Krosnem - i w samym Krośnie stajemy na krótki postój koło ładnego rynku.

Dalej wyczesujemy kilka gmin w rejonie Jasła i po przekroczeniu 200km dojeżdżamy do Biecza, gdzie w barze na stacji inwestujemy 13zł w całkiem smaczny dwudaniowy obiad ;). Jak to po większym posiłku tradycyjne zamulanie, Mariusz narzeka na brak powera w nogach, ale obaj z Pawłem pod górę cisną mocniej niż jeżdżę na swoich samotnych wyjazdach ;)). Z profilu wyglądało, że pierwsza część trasy grupuje więcej górek, ale to były tylko pozory, podjeżdżać trzeba było cały czas, po prostu wyższe wysokości w pierwszej części nieco przyćmiły na wykresie te mniejsze ;). Zapada noc, kawałek przed Ciężkowicami w czasie hamowania z roweru Mariusza dochodzą dziwne dźwięki, krótka inspekcja i okazuje się, że skończyły się tylne klocki w tarczówce. A ponieważ klocki były przed zlotem prawie nie zużyte Mariusz nie miał zapasowych, widać deszczowa trasa z Krakowa na zlot, którą chłopaki jechali w czwartek i piątek tak je doprawiła. Przy wymiarach Mariusza (prawie 2 metry i odpowiednia do tego wzrostu waga) ryzyko jazdy z jednym hamulcem było za duże i Mariusz zdecydował się na powrót na pociąg do niedalekiego Tarnowa. I była to dobra decyzja bo okazało się, że i z przednich klocków niewiele już zostało, podziękowanie za wspólną trasę, Mariusz to prawdziwa dusza towarzystwa, jadąc z nim od razu jest dużo weselej ;))

We dwójkę z Pawłem kontynuujemy jazdę, nocna końcówka wymagająca, zrobiło się nadspodziewanie zimno, w dolinach ledwie 5 stopni. A górek całe mnóstwo, poza krótkim kawałkiem nad Dunajcem właściwie cały czas prujemy do góry lub w dół. Nocną jazdę urozmaica nam wizyta na klimatycznym ryneczku w Nowym Wiśniczu, podświetlony zamek widać z daleka. Za Bochnią jeszcze kilka ścianek i wjeżdżamy do Krakowa z pierwszymi znakami świtu na wschodzie. Trasa udana i wymagająca, duży dystans i dużo gór, a wszystko przejechane z pełnym bagażem wyprawowym, podziękowania dla chłopaków za wspólną jazdę.

Cały wyjazd na zlot bardzo udany i bardzo urozmaicony, miałem okazję pojeździć i pogadać z wieloma osobami, a taki jest przecież główny cel takich imprez. Serdeczne podziękowania za spotkanie dla wszystkich zlotowiczów, którzy swoim udziałem tworzą zarówno tę imprezę, jak i całą forumową rodzinę.

Zdjęcia

Dane wycieczki: DST: 366.50 km AVS: 23.29 km/h ALT: 3890 m MAX: 72.90 km/h Temp:14.0 'C
Sobota, 19 maja 2018Kategoria Canyon 2018, Wypad
Zlot - dzień 5

W sobotę wycieczka integracyjna po Pogórzu Przemyskim, a jako, że trasę ułożył Podjazdy - podjazdów nam nie brakowało ;)). Startujemy w ok. 10 osób, ale połowa odłączyła się w Birczy na swój wariant trasy, my pojechaliśmy dalej w składzie Podjazdy, Rysiek, Byczys, Łatoś i ja. Trasa bardzo przyjemna, zupełnie boczne drogi, część z zakazem dla samochodów, a asfalt idealny. Górek dużo, kulminacja w Arłamowie. Na powrocie jest długi zjazd szutrowy z Gruszowej, obiad jemy w Karczmie nad Sanem w Krasiczynie i wracamy w sam raz na zlotową panoramę.

Zdjęcia

Dane wycieczki: DST: 80.70 km AVS: 20.69 km/h ALT: 1416 m MAX: 71.20 km/h Temp:16.0 'C

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl