wilk
Warszawa
avatar

Informacje

  • Wszystkie kilometry: 302151.84 km
  • Km w terenie: 837.00 km (0.28%)
  • Czas na rowerze: 550d 16h 43m
  • Prędkość średnia: 22.74 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Zaprzyjaźnione strony

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wilk.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wpisy archiwalne w miesiącu

Październik, 2013

Dystans całkowity:3333.60 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:145:45
Średnia prędkość:22.87 km/h
Maksymalna prędkość:71.00 km/h
Suma podjazdów:23860 m
Liczba aktywności:29
Średnio na aktywność:114.95 km i 5h 01m
Więcej statystyk
Środa, 30 października 2013Kategoria Wypad, Rower szosowy, >100km
Wschodnia Małopolska - dzień 4

Dzisiaj niestety zepsuła się pogoda, sporo w nocy padało, zaczyna też padać po paru kilometrach mojej trasy. Ale nie ma co narzekać - jak na październik pogoda i tak okazała się wyjątkowo łaskawa. Na starcie zaliczam najcięższy podjazd wyjazdu - ścianę za Krosną, nachylenie długo trzyma ponad 10%, w końcówce jest aż 19%, na dwóch tarczach z bagażem ledwo się tu wpakowałem. Cała dalsza trasa jest mocno pagórkowata, aż roi się od krótkich wysysających siły ścianek, myślałem, że dzisiejszy dzień ze względu na krótszy dystans będzie lajtowy - ale niewiele z tego wyszło ;)) Na odpoczynek staję w pięknie położonym na wzgórzu Nowym Wiśniczu, tutaj też przestaje padać. W rejonie Niepołomic trochę się wypłaszczyło, ale końcówka mało ciekawa, głównymi drogami, ze sporym ruchem i pod zimny wiatr z zachodu. Do Krakowa docieram ze sporym zapasem czasowym, na odjazd autobusu czekam na dworcu PKP, tego co zaprojektował tamtejsze ławki w poczekalni - powinno się bez sądu postawić pod murem ;)

Zdjęcia z wyjazdu

Zaliczone gminy - 10 (Iwkowa, Łososina Dolna, CZCHÓW, Gnojnik, Lipnica Murowana, NOWY WIŚNICZ, Żegocina, Trzciana, Łapanów, NIEPOŁOMICE)
Dane wycieczki: DST: 128.60 km AVS: 22.37 km/h ALT: 1223 m MAX: 54.50 km/h Temp:12.0 'C
Wtorek, 29 października 2013Kategoria Wypad, Rower szosowy, >100km
Wschodnia Małopolska - dzień 3

Początek dnia idealny - długi zjazd w stronę Nowego Sącza, urozmaicony krótką, ostrą ścianką w stronę Kamionki Wielkiej. Następna część dnia to boczne drogi w rejonie Łącka, znanego z jabłkowych sadów, bardzo fajnie się prezentujących na ostrych wzgórzach, wyglądają sporo lepiej niż sady znane mi z okolic Grójca. Po mocno nachylonym zjeździe do Łącka zauważyłem, że z przedniej opony przez rozdarcie z boku zaczyna już wychodzić dętka, żałowałem, że wyrzuciłem starą oponę w Gorlicach, ale rozdarcie nie było na szczęście poważne, podklejona od wewnątrz opona wytrzymała do końca trasy. Z Łącka jadę długi odcinek wzdłuż Dunajca aż do Szczawnicy, by zaliczyć tamtejszą gminę, wracać musiałem tą samą drogą; ale zbieracze gmin wiedzą, że nie ma co zostawiać takich "dziur" ;)). W stronę Limanowej zaliczam długi podjazd na przełecz Ostrą (812m) i jeszcze kilka ścianek w rejonie Tymbarku; nocuję kawałek za Limanową.

Zdjęcia z wyjazdu

Zaliczone gminy - 11 (Nawojowa, Kamionka Wielka, Łukowica, SZCZAWNICA, Kamienica, Limanowa-wieś, Słopnice, Tymbark, Jodłownik, LIMANOWA - miasto powiatowe, Laskowa)
Dane wycieczki: DST: 162.40 km AVS: 23.26 km/h ALT: 1481 m MAX: 0.00 km/h Temp: 'C
Poniedziałek, 28 października 2013Kategoria Wypad, Rower szosowy, >100km
Wschodnia Małopolska - dzień 2

Drugiego dnia od razu rozpoczynają się górki Pogórza Ciężkowickiego, a takie pogórza bardzo często dają w kość sporto bardziej niż nasze właściwe góry, roi się tu od krótkich, często bardzo ostrych ścianek. I podobnie jest tutaj, 10% na liczniku pojawia się nieraz, ale jako że pogoda dalej doskonała - jedzie się z przyjemnością kołując po tutejszych, niebrzydkich miasteczkach, często położonych na wzniesieniach (jak Ciężkowice). Do Gorlic docieram sprawnie, tutaj byłem umówiony z WujkiemG, po krótkiej rozmowie w Gorlicach pod Lidlem umawiamy się na spotkanie na trasie. Na odpoczynek staję pod urokliwym drewnianym kościółkiem w Sękowej, przy wyjeździe z Gorlic łapię gumę, rozcięcie na już zużytej oponie było na tyle spore, że zmieniłem i oponę. Wojtek dogania mnie w Bobowej i już wspólnie jedziemy, zaliczając dalej wymagający podjazd przez Starą Wieś, z odcinkami po 14%. Pogoda wspaniała, na grzbiecie na Grybowem mamy piękną panoramę okolicznych gór, oświetloną zachodzącym słońcem. Szybki zjazd do miasta, Wujek odprowadził mnie jeszcze kawałek na Krynicę, zostawił mi też swoją dętkę (ja musiałem już łatać), zwrócę przy następnej okazji ;); dzieki za miłe spotkanie!

Kontynuuję jazdę na Krynicę, podjazd na Krzyżówkę kończę już nocą, pod mocny wiatr zjeżdżam do miasta, po zakupach i rundce po uzdrowiskowo-parkowej części Krynicy (wyludnionej o tej porze roku) wracam z powrotem na Krzyżówkę i rozbijam się na noc w lesie niedaleko przełęczy.

Zdjęcia z wyjazdu

Zaliczone gminy - 17 (Gromnik, CIĘŻKOWICE, Rzepiennik Strzyżewski, TUCHÓW, RYGLICE, Szerzyny, Skołyszyn, BIECZ, Sękowa, Moszczenica, Łużna, BOBOWA, Korzenna, Grybów-wieś, GRYBÓW, Łabowa, KRYNICA-ZDRÓJ)
Dane wycieczki: DST: 175.50 km AVS: 21.40 km/h ALT: 2192 m MAX: 66.30 km/h Temp:19.0 'C
Niedziela, 27 października 2013Kategoria Wypad, Rower szosowy, >100km, >200km
Wschodnia Małopolska - dzień 1

Szybka kontynuacja mojego ostatniego wypadu do Małopolski, wówczas zaliczyłem zachodnią część województwa - na tym wyjeździe postanowiłem odwiedzić gminy z wschodniej części.

Jadę do Krakowa do nocnym autobusem, więc niestety zarwałem noc, do tego dzięki zmianie czasu podróż trwała godzinę dłużej niż zwykle, bo autobus na trasie odczekiwał dodatkowo ową godzinę. Ruszam więc na trasę koło 5 rano, przejeżdżając przez opustoszały Kraków, spotykając po drodze trochę podpitych po nocnych imprezach osób. Pierwsza część dnia to Wyżyna Krakowsko-Częstochowska w rejonie Prochowic, rychło robi się więc pagórkowato, najdłuższą ściankę pokonuję pod Racławicami, prawie 100m, z nachyleniami sporo ponad 10%. Koło świtu zimno, zaledwie 5'C, podczas gdy w Krakowie było koło 10'C. Ale po wyjściu słońca szybko się ociepla - i już do końca dnia mam świetną, właściwie letnią pogodę, temperatura dochodziła nawet do 25 stopni! Druga część dnia to gminy po południowej stronie Wisły, to jeden z nielicznych fragmentów Małopolski, gdzie jest naprawdę płasko. Trochę czuć wiatr z południa, ale wieje głównie z boku, więc tak nie przeszkadza. Dunajec przekraczam promem w Siedliszowicach i po małej pętelce docieram przed zmierzchem do Tarnowa. Końcóweczka już nocą, na biwak rozbijam się po pokonaniu pierwszego sporego podjazdu Pogórza Ciężkowickiego.

Zdjęcia z wyjazdu

Zaliczone gminy - 21 (Kocmyrzów-Luborzyca, Koniusza, Radziemice, Racławice, Słaboszów, Pałecznica, PROSZOWICE - miasto powiatowe, Igołomia-Wawrzeńczyce, NOWE BRZESKO, Drwinia, Szczurowa, Koszyce, Borzęcin, Wietrzychowice, Gręboszów, Bolesław, Mędrzechów, Olesno, Radgoszcz, Lisia Góra, Pleśna)
Dane wycieczki: DST: 234.60 km AVS: 22.63 km/h ALT: 1537 m MAX: 68.90 km/h Temp:18.0 'C
Sobota, 26 października 2013Kategoria Użytkowo, Rower szosowy
Po mieście
Dane wycieczki: DST: 21.20 km AVS: 24.46 km/h ALT: 50 m MAX: 35.30 km/h Temp:14.0 'C
Piątek, 25 października 2013Kategoria Użytkowo, Rower szosowy
Po mieście
Dane wycieczki: DST: 15.20 km AVS: 24.00 km/h ALT: 39 m MAX: 33.20 km/h Temp:13.0 'C
Czwartek, 24 października 2013Kategoria Użytkowo, Rower szosowy
Po mieście
Dane wycieczki: DST: 15.30 km AVS: 23.54 km/h ALT: 29 m MAX: 34.20 km/h Temp:13.0 'C
Środa, 23 października 2013Kategoria Użytkowo, Rower szosowy
Po mieście
Dane wycieczki: DST: 15.20 km AVS: 25.33 km/h ALT: 43 m MAX: 42.10 km/h Temp:15.0 'C
Wtorek, 22 października 2013Kategoria >100km, Rower szosowy, Wycieczka
Dłuższa pętla do Mińska Mazowieckiego, wróciła piękna pogoda, jechało się z przyjemnością. Aż dwa razy udało mi się przekroczyć 70km/h - najpierw na zjeździe z Góry Kalwarii za ciężarówką, drugi raz na prostej za Mińskiem za cysterną. Niebezpieczna zabawa - ale za to jaka frajda ;)
Dane wycieczki: DST: 104.60 km AVS: 28.14 km/h ALT: 293 m MAX: 71.00 km/h Temp:17.0 'C
Poniedziałek, 21 października 2013Kategoria Rower szosowy, Wycieczka
Krótka pętla nad Wisłą, przez Gassy. Kiepska pogoda, pod koniec już padało, na szczęście zdążyłem wrócić do domy tuż przed solidną ulewą
Dane wycieczki: DST: 42.10 km AVS: 24.52 km/h ALT: 69 m MAX: 50.80 km/h Temp:16.0 'C

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl