wilk
Warszawa
avatar

Informacje

  • Wszystkie kilometry: 320328.34 km
  • Km w terenie: 837.00 km (0.26%)
  • Czas na rowerze: 583d 04h 04m
  • Prędkość średnia: 22.78 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Zaprzyjaźnione strony

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wilk.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Czwartek, 24 kwietnia 2014Kategoria Treking, Użytkowo
Po mieście
Dane wycieczki: DST: 17.30 km AVS: 22.09 km/h ALT: 60 m MAX: 35.10 km/h Temp:19.0 'C
Środa, 23 kwietnia 2014Kategoria Treking, Użytkowo
Po mieście
Dane wycieczki: DST: 16.90 km AVS: 24.14 km/h ALT: 35 m MAX: 34.30 km/h Temp:19.0 'C
Wtorek, 22 kwietnia 2014Kategoria Treking, Użytkowo
Po mieście
Dane wycieczki: DST: 15.00 km AVS: 24.32 km/h ALT: 35 m MAX: 35.70 km/h Temp:17.0 'C
Poniedziałek, 21 kwietnia 2014Kategoria Rower szosowy, Wycieczka
Pętla nad Wisłę, ładna słoneczna pogoda
Dane wycieczki: DST: 54.20 km AVS: 29.56 km/h ALT: 108 m MAX: 50.90 km/h Temp:22.0 'C
Niedziela, 20 kwietnia 2014Kategoria Treking, Użytkowo
Po mieście
Dane wycieczki: DST: 15.10 km AVS: 23.23 km/h ALT: 35 m MAX: 36.00 km/h Temp:13.0 'C
Piątek, 18 kwietnia 2014Kategoria Rower szosowy, Wypad, >100km, >200km
Koło 7 ruszamy na trasę, pierwszy 60km odcinek na Piaski mocno dziurawy (szczególnie odcinek do Żółkiewki), pagóreczków też nie brakowało. Za to za Łęczną zupełne wypłaszczenie, 100km totalnie płaskie, ten rejon to chyba największy płaski teren w Polsce. Ale dzięki temu jechało się dość sprawnie, wiatr też nam pomagał; za Łosicami trochę bocznych dróg - i zaliczamy całą pętlę MP. Nocą docieramy do Siedlec i ostatnim pociągiem (z awarią) docieramy koło 1 do Warszawy, mocno już zmęczeni tym wymagającym wyjazdem.

Zdjęcia


Dane wycieczki: DST: 298.80 km AVS: 25.95 km/h ALT: 1000 m MAX: 51.90 km/h Temp:18.0 'C
Czwartek, 17 kwietnia 2014Kategoria >100km, Rower szosowy, >200km, Wypad
Wspólnie z Krzyśkiem ruszyliśmy na rekonesans trasą MP.
Wcześnie rano dojechaliśmy do Siedlec, kawałek za tym miastem wjechaliśmy na trasę. Pierwsza część dość płaska, pagóreczki zaczęły się kawałek za Lublinem, a od Bychawy towarzyszyły nam już cały czas. W końcówce trochę przeszkadzał wiatr i dziurawe drogi, ale i tereny były sporo ciekawsze, wjechaliśmy już na Roztocze. Kilkanaście km przed Szczebrzeszynem dołączył do nas Kviato i wspólnie, już o zmierzchu zaliczyliśmy fajny podjazd przed tym miastem, na obiad zatrzymaliśmy się w restauracji Klemens, tam też zdecydowaliśmy się przenocować

Zdjęcia


Dane wycieczki: DST: 260.20 km AVS: 25.43 km/h ALT: 1375 m MAX: 61.30 km/h Temp:14.0 'C
Środa, 16 kwietnia 2014Kategoria Rower szosowy, Użytkowo
Do Piaseczna
Dane wycieczki: DST: 20.10 km AVS: 28.05 km/h ALT: 52 m MAX: 67.20 km/h Temp:12.0 'C
Środa, 16 kwietnia 2014Kategoria Treking, Użytkowo
Po mieście
Dane wycieczki: DST: 3.50 km AVS: 23.33 km/h ALT: 7 m MAX: 29.90 km/h Temp:11.0 'C
Poniedziałek, 14 kwietnia 2014Kategoria >100km, >200km, Rower szosowy, Wycieczka
Po szpilki ;)

Wyjazd nie miał na celu zakupu damskich szpilek, chodziło w nim natomiast o odzyskanie szpilek  do namiotu. Podczas pierwszego noclegu na niedawnym wypadzie na Podkarpacie tak się pechowo złożyło, że zapomniałem zapakować szpilek do bagażu, zorientowałem się, że ich nie mam dopiero na kolejnym noclegu, gdy już było zdecydowanie za późno. Przejechałem, więc trasę zgodnie z planem, szpilki zastępując patykami (przy takim typie gruntu jak w sporej części Polski takie rozwiązanie daje radę). Ale, że szkoda mi było świetnych szpilek, a sprowadzanie ich z zagranicy byłoby bardziej kosztowne niż dojazdy na taką trasę - postanowiłem zorganizować wyprawę ratunkową ;))

Po nieprzespanej nocy ruszam przed 6 z Rzeszowa, pierwsze kilometry mało ciekawe - prawie 50km DK9, która pobocze ma dość wąskie, a ruch o tej godzinie już się zaczyna robić solidny. Ale, że wiatr sprzyja te kilometry szybko mijają, w Majdanie skręcam na Baranów Sandomierski i po jakiś 10km docieram na miejsce niedawnego noclegu. Okazuje się, że wyprawa była skuteczna, znajduję szpilki tam, gdzie jak przypuszczałem je zostawiłem - pozostaje więc przejechać resztę trasy do Radomia. Przejeżdżam Wisłę, w Osieku dopada mnie solidna ulewa, niestety prognoza pogoda na dziś nie pozostawiała wiele złudzeń. Po jakiś 20-30min deszczu przestało padać, zaryzykowałem też jazdę zamkniętą dla ruchu drogą do Staszowa, na czym dobrze wyszedłem, bo remont był już skończony i cały kawałek przejechałem bez samochodów po dobrym asfalcie. Za Staszowem drogi wyschły i najładaniejszy kawałek dzisiejszego dnia, liczne pagóreczki w rejonie Rakowa, Łagowa i Nowej Słupi jechałem w dobrych warunkach. Niestety pod Starachowicami skończyła się dobra jazda i solidnie lunęło, a temperatura spadła aż o 7 stopni do poziomu 6'C. W sporym deszczu jechałem już cały odcinek do Radomia, za przyjemnie nie było - ale przeżyć się dało ;)


Dane wycieczki: DST: 223.30 km AVS: 27.91 km/h ALT: 1349 m MAX: 61.10 km/h Temp:8.0 'C

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl