wilk
Warszawa
avatar

Informacje

  • Wszystkie kilometry: 320328.34 km
  • Km w terenie: 837.00 km (0.26%)
  • Czas na rowerze: 583d 04h 04m
  • Prędkość średnia: 22.78 km/h
  • Więcej informacji.
baton rowerowy bikestats.pl

Zaprzyjaźnione strony

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy wilk.bikestats.pl

Archiwum

Linki

Wtorek, 26 kwietnia 2016Kategoria Rower szosowy, Użytkowo
Po mieście
Dane wycieczki: DST: 18.60 km AVS: 21.06 km/h ALT: 35 m MAX: 35.40 km/h Temp:12.0 'C
Poniedziałek, 25 kwietnia 2016Kategoria Użytkowo, Inny
Ze sklepu do domu na świeżo zakupionym Autorze Ronin dla mojego brata. Rowerek pierwsza klasa, bardzo uniwersalny, jazda tym po ścieżkach to zupełnie inny poziom komfortu niż na szosówce. Zrobiłem tez rundkę po Lasku Kabackim, w terenie również bez zarzutu. Gravel to bardzo ciekawy typ roweru, taka przełajówka, tyle że daje możliwość założenia nieco szerszych opon i wygodną geometrię, do tego wszystkie możliwe mocowania
Dane wycieczki: DST: 21.40 km AVS: 22.93 km/h ALT: 55 m MAX: 35.60 km/h Temp:13.0 'C
Sobota, 23 kwietnia 2016Kategoria >100km, >200km, >300km, Canyon, Wycieczka, >500km
Olsztyn dłuższą drogą

Do dłuższej całodobowej trasy szykowałem się już od jakiegoś czasu - i w końcu przyszedł czas na realizację ;). O 8.30 startuję bezpośrednio z Warszawy, pierwszy kawałek tradycyjnie marny, 30km przeprawy przez Warszawę, a jeszcze do tego 10km bonusowych - czyli remont DW 637 do Węgrowa powodujący korki na mijankach. Dopiero przed Stanisławowem zaczyna się normalna jazda. Od razu daje się odczuć wpływ mocnego 8-10m/s wiatru w plecy, wieje z zachodu, skręcając lekko na południe; utrzymanie 30km/h nie jest problemem. Pierwszy postój robię w Sokołowie po 100km, za tym miastem zaczyna się ciekawsza jazda, bardziej podlaskie klimaty, przyjemna droga Siemiatycze - Hajnówka, ze sporymi leśnymi odcinkami.

Do Hajnówki średnia to aż 31,5km/h, niestety cena za te 200km rumakowania była wysoka - kolejne ponad 400km musiałem jechać pod wiatr ;)). Za Hajnówką robi się bardzo cieniutko, bo wiatr, który wg prognoz miał się zmniejszać pod wieczór wcale nie miał takiego zamiaru, a za to skręcił bardziej na południe. Po 40km walki z wiatrem staję na postój obiadowy w lesie, następnie wizyta nad zalewem Siemianówka po której czekał mnie ciężki odcinek do Michałowa - tam robi się już ciemno i wiatr powoli nieco się zmniejsza. Już po ciemku zaliczam 5km odcinek szutru przed Kruszynianami i jadę wzdłuż białoruskiej granicy. Spokojne asfalty wysokiej jakości, na odcinku 50km ledwie kilka samochodów mnie minęło. W nocy przyjemna jazda, bo było bardzo jasno, cały czas świecił mocno księżyc blisko pełni, co też miało swoje odbicie w temperaturze. Wg prognoz miało najniżej spaść do 0 stopni, byłem przygotowany na niskie temperatury, niemniej okazało się, że pod tym kątem było ciężko, prawie 150km musiałem jechać na mrozie, spadającym do -4'C, do tego po terenach bez żadnych miejsc, gdzie można się ogrzać. Bocznymi drogami przez Puszczę Augustowską (sporo napotkanych zajęcy i saren) przebijam się do szosy na Ogrodniki, którą z Kotem parę razy jechaliśmy do Wilna oraz na Pierścieniu, powoli zaczyna już dnieć.

Okolice świtu bardzo przyjemne, pomimo niskiej temperatury - bo dzień robi się słoneczny, cała oszroniona okolica wygląda pięknie, do tego pojawia się coraz więcej jezior. Jadę chyba najciekawszym mazurskim asfaltem, czyli drogą Sejny - Gołdap, również znaną z Pierścienia. W porannym słońcu okolica prezentuje się jeszcze lepiej, liczne wzgórza z soczyście zieloną trawą robią wrażenie. Temperatura zaczyna wreszcie rosnąć, ale ciepło wcale nie jest, bo jadę pod zimny, nieprzyjemny wiatr. Nad ranem jeszcze niewiele przeszkadzał, ale wraz z upływem dnia zaczyna coraz mocniej dawać się we znaki. W puszczy Rominckiej staję na większy posiłek, na kolejnych kilometrach powoli coraz mocniej dają się odczuć dolegliwości tak długich tras - siedzenie boli, mięśnie coraz bardziej zmęczone, a jak to na Mazurach - górki są właściwie cały czas. Trasa do Węgorzewa urozmaicona akcją z dwójką wyjątkowych chamów jadących tirami, którzy postanowili mnie zmusić do jazdy ścieżką, którą nie jechałem bo co rusz pojawiały się na niej a to kamyczki, a to gałęzie, a to piach, a poprowadzona była tak fatalnie, że jadąc przy samej drodze zaliczała ze dwa razy więcej przewyższeń, a na drodze ruch był niewielki. Te ścieżki to prawdziwa zmora mazurskich szos, ostatnio pełno tego, a nie stanowią sensownej alternatywy dla szosy, bo co rusz przechodzą w szutry.

Za Węgorzewem zrobiłem długi, godzinny postój, co było wielkim błędem, źle obliczyłem czas, kawałek później złapałem gumę i wymieniałem już wytartą do oplotu oponą na zapasową. I w efekcie ostatnie ponad 100km musiałem zasuwać bardzo mocno, żeby się wyrobić na ostatni pociąg z Olsztyna, załatwiłem się tak samo głupio jak na zeszłorocznej trasie do Budapesztu. A trzymać to mocne tempo koło 25km/h z takim dystansem w nogach i przede wszystkim pod ten wiatr 5-6m/s było bardzo trudne. Za Reszlem łapie mnie ulewa, nie było już czasu na przebieranie się, więc trochę mnie przeczesało; ale wyszedłem na tym deszczu doskonale - bo wraz z ulewą zmienił się zupełnie wiatr, zaczął nawet leciutko wiać w plecy; bez tego nie dałbym już rady wyrobić się na pociąg.

Trasa bardzo wymagająca, dużo wiatru, niska temperatura, ogromny dystans, sporo górek na Mazurach. Ale widokowo było ekstra, dużo słońca, piękne krajobrazy wiosny budzącej się do życia, kapitalne chwile po świcie; jednym słowem - warto się było pomęczyć!

Zdjęcia


Dane wycieczki: DST: 699.50 km AVS: 26.28 km/h ALT: 3674 m MAX: 61.20 km/h Temp:8.0 'C
Czwartek, 21 kwietnia 2016Kategoria Canyon, Wycieczka
Pętla przez Baniochę
Dane wycieczki: DST: 65.40 km AVS: 27.83 km/h ALT: 138 m MAX: 45.00 km/h Temp:18.0 'C
Wtorek, 19 kwietnia 2016Kategoria Rower szosowy, Użytkowo
Po mieście, słaba pogoda, zimny wiatr i chłodno
Dane wycieczki: DST: 15.30 km AVS: 21.86 km/h ALT: 35 m MAX: 32.40 km/h Temp:10.0 'C
Poniedziałek, 18 kwietnia 2016Kategoria Rower szosowy, Użytkowo
Po mieście
Dane wycieczki: DST: 15.20 km AVS: 21.21 km/h ALT: 35 m MAX: 31.20 km/h Temp:13.0 'C
Niedziela, 17 kwietnia 2016Kategoria Rower szosowy, Użytkowo
Po mieście
Dane wycieczki: DST: 15.10 km AVS: 23.84 km/h ALT: 35 m MAX: 36.90 km/h Temp:18.0 'C
Sobota, 16 kwietnia 2016Kategoria >100km, Canyon, Wycieczka
Góry Świętokrzyskie

Trasa była pomyślana na solidne zmachanie się - i swoje założenie spełniła w 100% :)). Do Nowej Słupi dojechaliśmy samochodem razem z Tomkiem i Ryśkiem, trasa zaplanowana była w skrócie jako duża pętla okrążająca cały masyw Łysej Góry, zaliczając po drodze mnóstwo świętokrzyskich ścianek. Tak więc w skrócie górka-dołek przez cały czas. Od razu na początku Tomek narzucił bardzo mocne tempo i takie trzymał cały czas, odsadzając nas niemal na każdej górce. W okolicach Świętego Krzyża zaczęło popadywać, zjazd też na mokro, na szczęście długo to nie potrwało. Odwiedziliśmy też bazę MP w Mąchocicach, całkiem fajna, zrobiła na nas dobre wrażenie.

Wyjazd bardzo udany, solidnie dał w kość, interwałowe podjazdy potrafią zmęczyć sporo bardziej niż długie góry, pod koniec już blisko było skurczy.

Kilka fotek




Dane wycieczki: DST: 182.00 km AVS: 27.93 km/h ALT: 2398 m MAX: 67.30 km/h Temp:14.0 'C
Środa, 13 kwietnia 2016Kategoria Canyon, Wycieczka
Pętla przez Górę Kalwarię
Dane wycieczki: DST: 55.90 km AVS: 29.95 km/h ALT: 95 m MAX: 47.10 km/h Temp:17.0 'C
Poniedziałek, 11 kwietnia 2016Kategoria Canyon, Wycieczka
Szybka pętla przez Chynów, nieźle się wyżyłowałem ;)
Dane wycieczki: DST: 83.40 km AVS: 31.87 km/h ALT: 187 m MAX: 42.70 km/h Temp:13.0 'C

Blogi rowerowe na www.bikestats.pl