Wpisy archiwalne w miesiącu
Maj, 2020
Dystans całkowity: | 2355.80 km (w terenie 0.00 km; 0.00%) |
Czas w ruchu: | 94:17 |
Średnia prędkość: | 24.99 km/h |
Maksymalna prędkość: | 69.10 km/h |
Suma podjazdów: | 11942 m |
Liczba aktywności: | 25 |
Średnio na aktywność: | 94.23 km i 3h 46m |
Więcej statystyk |
Czwartek, 7 maja 2020Kategoria Scott 2020, Użytkowo
Po mieście
Dane wycieczki:
DST: 17.30 km AVS: 19.22 km/h
ALT: 30 m MAX: 31.20 km/h
Temp:16.0 'C
Środa, 6 maja 2020Kategoria Scott 2020, Użytkowo
Po mieście
Dane wycieczki:
DST: 4.00 km AVS: 18.46 km/h
ALT: 10 m MAX: 25.30 km/h
Temp:12.0 'C
Poniedziałek, 4 maja 2020Kategoria >100km, >200km, >300km, Canyon 2020, Wycieczka
Śladami MP
Z maratonami w tym roku krucho, więc pozostaje je zorganizować sobie samemu ;). Postanowiłem zrobić dużą pętle na południe Warszawy, wykorzystując ku temu spore odcinki zeszłorocznej trasy MP na dystansie 300km. Z Warszawy ruszam o 4, już się powoli zaczyna rozwidniać, a w Górze już świta. Zimniej niż w prognozach, 2-3 stopnie i trzymało to tak do 80-90km. Pierwszy odcinek doskonale znany - Góra, Warka, Brzóza, Piontki. Tutaj skręcam na Czarnolas, w pięknym parku przy uroczym dworku robię pierwszy popas.

W Janowcu wjeżdżam na trasę Podróżnika, ten odcinek do Solca jest ekstra, boczne dróżki dobrej jakości, lasy i kilka stromych ścianek; jedzie się z przyjemnością. W Solcu przejeżdżam na drugą stronę Wisły i zawracam na północ, tutaj wiatr już zaczyna przeszkadzać. Jest solidny 10% podjazd przed Kazimierzem, samo miasto mocno wyludniało, takich pustek jak obecnie na rynku to jeszcze nie widziałem. Nad Wisłą krótki popas, słucham rozmowy właścicielki knajpy z sąsiadem, w skrócie mają teraz wielką bryndzę, bo z połowa tego pięknego miasteczka utrzymuje się z turystyki.

Na wyjeździe z Kazimierza też ostra ścianka, ale tym razem po asfalcie w fatalnym stanie, na Nałęczów pojechałem drogą przez Rzeczycę, którą zawsze lubiłem - ale obecnie jest w beznadziejnym stanie, dziura na dziurze. W Nałęczowie popas w parku (też pustki) i zaczynam odwrót na Warszawę trasą Podróznika. W rejonie Nałęczowa trochę górek, później trasa się stopniowo wypłaszcza. Ostatni popas przy Orlenie w Krzywdzie (któy był pierwszym postojem naszej grupki w 2019), niestety nic poza hot-dogami za którymi nie przepadam nie było, więc wziąłem 2 duże, dałem radę zmęczyć 1,5 ;).

Końcówka całkiem przyjemna, wiatr się zupełnie wyłączył, dużo łąk w barwach zachodzącego słońca; ostatnie 60km już po ciemku. Traska udana, duży dystans z dużą jak na mnie prędkością, nieźle się jechało, choć pod koniec parę problemów się już mocniej uwidoczniło ;)
Zdjęcia z trasy
Z maratonami w tym roku krucho, więc pozostaje je zorganizować sobie samemu ;). Postanowiłem zrobić dużą pętle na południe Warszawy, wykorzystując ku temu spore odcinki zeszłorocznej trasy MP na dystansie 300km. Z Warszawy ruszam o 4, już się powoli zaczyna rozwidniać, a w Górze już świta. Zimniej niż w prognozach, 2-3 stopnie i trzymało to tak do 80-90km. Pierwszy odcinek doskonale znany - Góra, Warka, Brzóza, Piontki. Tutaj skręcam na Czarnolas, w pięknym parku przy uroczym dworku robię pierwszy popas.

W Janowcu wjeżdżam na trasę Podróżnika, ten odcinek do Solca jest ekstra, boczne dróżki dobrej jakości, lasy i kilka stromych ścianek; jedzie się z przyjemnością. W Solcu przejeżdżam na drugą stronę Wisły i zawracam na północ, tutaj wiatr już zaczyna przeszkadzać. Jest solidny 10% podjazd przed Kazimierzem, samo miasto mocno wyludniało, takich pustek jak obecnie na rynku to jeszcze nie widziałem. Nad Wisłą krótki popas, słucham rozmowy właścicielki knajpy z sąsiadem, w skrócie mają teraz wielką bryndzę, bo z połowa tego pięknego miasteczka utrzymuje się z turystyki.

Na wyjeździe z Kazimierza też ostra ścianka, ale tym razem po asfalcie w fatalnym stanie, na Nałęczów pojechałem drogą przez Rzeczycę, którą zawsze lubiłem - ale obecnie jest w beznadziejnym stanie, dziura na dziurze. W Nałęczowie popas w parku (też pustki) i zaczynam odwrót na Warszawę trasą Podróznika. W rejonie Nałęczowa trochę górek, później trasa się stopniowo wypłaszcza. Ostatni popas przy Orlenie w Krzywdzie (któy był pierwszym postojem naszej grupki w 2019), niestety nic poza hot-dogami za którymi nie przepadam nie było, więc wziąłem 2 duże, dałem radę zmęczyć 1,5 ;).

Końcówka całkiem przyjemna, wiatr się zupełnie wyłączył, dużo łąk w barwach zachodzącego słońca; ostatnie 60km już po ciemku. Traska udana, duży dystans z dużą jak na mnie prędkością, nieźle się jechało, choć pod koniec parę problemów się już mocniej uwidoczniło ;)
Zdjęcia z trasy
Dane wycieczki:
DST: 402.40 km AVS: 27.25 km/h
ALT: 1715 m MAX: 58.00 km/h
Temp:11.0 'C
Sobota, 2 maja 2020Kategoria Canyon 2020, Wycieczka
Pętelka do Cieciszewa
Zapowiadali deszcze, ale w końcu nic nie popadało, choć chłodniej niż wczoraj. Na trasie sporo pięknie kwitnącego rzepaku

Zapowiadali deszcze, ale w końcu nic nie popadało, choć chłodniej niż wczoraj. Na trasie sporo pięknie kwitnącego rzepaku

Dane wycieczki:
DST: 51.90 km AVS: 29.10 km/h
ALT: 134 m MAX: 53.10 km/h
Temp:16.0 'C
Piątek, 1 maja 2020Kategoria Wycieczka, Canyon 2020
Pętelka do Cieciszewa
Dobra pogoda, więc i ludzi sporo; niestety rejon Gassów w święta i ciepłe weekendy już się coraz mniej przyjemny robi, bo mnóstwo osób bez samochodu się nie obejdzie, już jakiś miejscowy zrobił tam parking płatny.
Dobra pogoda, więc i ludzi sporo; niestety rejon Gassów w święta i ciepłe weekendy już się coraz mniej przyjemny robi, bo mnóstwo osób bez samochodu się nie obejdzie, już jakiś miejscowy zrobił tam parking płatny.
Dane wycieczki:
DST: 53.70 km AVS: 28.02 km/h
ALT: 161 m MAX: 52.50 km/h
Temp:20.0 'C