Niedziela, 6 lutego 2011Kategoria >100km, Rower szosowy, Wycieczka
Warszawa - Góra Kalwaria - Kołbiel - Otwock - Karczew - Warszawa
Rano zmobilizowałem się w końcu i odpaliłem rower szosowy, bo pogoda była całkiem zachęcająca. Na robotę jednak sporo się zeszło i na trasę ruszyłem dopiero po 13. Pierwszy odcinek jechało się świetnie, wiatr lekko pomagał, przeskok z zimowej wersji trekinga z kolcowanymi oponami na lekką szosówkę zawsze jest bardzo przyjemny :)
W Górze przejechałem na drugą stronę Wisły i elegancką drogą 50 dojechałem do Kołbieli, gdzie skręciłem na szosę lubelską. Z Wiązownej wróciłem się do Karczewa (już zapadł zmierzch), skąd do Warszawy wróciłem nieprzyjemną na tym kawałku szosą dęblińską; dopiero od skrzyżowania z Traktem Lubelskim zaczęła się elegancka dwupasmówka. Wycieczka całkiem udana, pogoda lepsza niż wczoraj, nawet krótko świeciło słońce, za to wyraźnie zimniej (wszystkiego nie można mieć :)).
Zaliczone gminy - 2 (Kołbiel i Wiązowna)
Zmiana kół, przedniej opony na nową GP 4000S, kasety, korby oraz łańcucha przy przebiegu 0km. Przebieg zapasowej opony GP Supersonic 803km, przebieg tylnej opony GP 4000S 2296km
Rano zmobilizowałem się w końcu i odpaliłem rower szosowy, bo pogoda była całkiem zachęcająca. Na robotę jednak sporo się zeszło i na trasę ruszyłem dopiero po 13. Pierwszy odcinek jechało się świetnie, wiatr lekko pomagał, przeskok z zimowej wersji trekinga z kolcowanymi oponami na lekką szosówkę zawsze jest bardzo przyjemny :)
W Górze przejechałem na drugą stronę Wisły i elegancką drogą 50 dojechałem do Kołbieli, gdzie skręciłem na szosę lubelską. Z Wiązownej wróciłem się do Karczewa (już zapadł zmierzch), skąd do Warszawy wróciłem nieprzyjemną na tym kawałku szosą dęblińską; dopiero od skrzyżowania z Traktem Lubelskim zaczęła się elegancka dwupasmówka. Wycieczka całkiem udana, pogoda lepsza niż wczoraj, nawet krótko świeciło słońce, za to wyraźnie zimniej (wszystkiego nie można mieć :)).
Zaliczone gminy - 2 (Kołbiel i Wiązowna)
Zmiana kół, przedniej opony na nową GP 4000S, kasety, korby oraz łańcucha przy przebiegu 0km. Przebieg zapasowej opony GP Supersonic 803km, przebieg tylnej opony GP 4000S 2296km
Dane wycieczki:
DST: 113.00 km AVS: 27.01 km/h
ALT: 226 m MAX: 43.50 km/h
Temp:4.0 'C
Warszawa - Ożarów Maz. - Pruszków - Brwinów - Nadarzyn - Warszawa
Wycieczka na podbój powiatu pruszkowskiego. Warunki do jazdy niestety beznadziejne - bardzo mocny zachodni wiatr (choć ciepło), w pierwszej części jechałem głównie na zachód, więc zdrowo się namęczyłem, chwilami na prostej dawało się jechać zaledwie 15km/h. Powiat pruszkowski bardzo mnie rozczarował - poza rejonem Nadarzyna tereny po prostu brzydkie, do tego fatalne drogi, nie spodziewałem się że pod Warszawą jeszcze coś takiego może istnieć. A trafiały się i dziury na dokładnie całej szerokości jezdni, czy 30 metrowe kałuże, nawet na drodze wojewódzkiej był odcinek z chamskich kamyczków. Powrót już dużo łatwiejszy, wiatr bardzo pomagał, na krótkim kawałku szosy katowickiej bez problemu jechało się 35-38km/h (na kolcowanych oponach!)
Zaliczone gminy - 6 (Michałowice, PIASTÓW, OŻARÓW MAZOWIECKI - miasto powiatowe, PRUSZKÓW - miasto powiatowe, BRWINÓW, Nadarzyn)
Wycieczka na podbój powiatu pruszkowskiego. Warunki do jazdy niestety beznadziejne - bardzo mocny zachodni wiatr (choć ciepło), w pierwszej części jechałem głównie na zachód, więc zdrowo się namęczyłem, chwilami na prostej dawało się jechać zaledwie 15km/h. Powiat pruszkowski bardzo mnie rozczarował - poza rejonem Nadarzyna tereny po prostu brzydkie, do tego fatalne drogi, nie spodziewałem się że pod Warszawą jeszcze coś takiego może istnieć. A trafiały się i dziury na dokładnie całej szerokości jezdni, czy 30 metrowe kałuże, nawet na drodze wojewódzkiej był odcinek z chamskich kamyczków. Powrót już dużo łatwiejszy, wiatr bardzo pomagał, na krótkim kawałku szosy katowickiej bez problemu jechało się 35-38km/h (na kolcowanych oponach!)
Zaliczone gminy - 6 (Michałowice, PIASTÓW, OŻARÓW MAZOWIECKI - miasto powiatowe, PRUSZKÓW - miasto powiatowe, BRWINÓW, Nadarzyn)
Dane wycieczki:
DST: 88.80 km AVS: 21.48 km/h
ALT: 450 m MAX: 39.90 km/h
Temp:9.0 'C
Do pracy.
Okropna pogoda w czasie powrotu - spory deszcz i silny wiatr
Okropna pogoda w czasie powrotu - spory deszcz i silny wiatr
Dane wycieczki:
DST: 14.50 km AVS: 21.75 km/h
ALT: 59 m MAX: 38.30 km/h
Temp:2.0 'C
Do pracy
Dane wycieczki:
DST: 14.50 km AVS: 22.89 km/h
ALT: 53 m MAX: 37.00 km/h
Temp:1.0 'C
Do pracy
Dane wycieczki:
DST: 14.50 km AVS: 22.89 km/h
ALT: 60 m MAX: 38.30 km/h
Temp:-2.0 'C
Warszawa (Wilanów - Wawer - Wesoła - Rembertów - Praga Południe - Praga Północ - Targówek - Białołęka - Żoliborz - Bielany - Bemowo - Ursus - Włochy - Ochota - Wola - Śródmieście - Mokotów - Ursynów)
W ramach zdobywania gmin postanowiłem oficjalnie zaliczyć stolicę, a jako że to największe polskie miasto (no i to moje miasto :) - wyjątkowo postanowiłem objechać wszystkie 18 dzielnic Warszawy. Patrząc na mapę wydawało mi się, że wyjdzie to jakieś 70-80km, okazało się jednak sporo więcej; niemniej jechało się całkiem nieźle, szczególnie jak na tak spory dystans przejechany w czysto miejskim terenie.
W ramach zdobywania gmin postanowiłem oficjalnie zaliczyć stolicę, a jako że to największe polskie miasto (no i to moje miasto :) - wyjątkowo postanowiłem objechać wszystkie 18 dzielnic Warszawy. Patrząc na mapę wydawało mi się, że wyjdzie to jakieś 70-80km, okazało się jednak sporo więcej; niemniej jechało się całkiem nieźle, szczególnie jak na tak spory dystans przejechany w czysto miejskim terenie.
Dane wycieczki:
DST: 109.50 km AVS: 21.19 km/h
ALT: 248 m MAX: 39.80 km/h
Temp:-4.0 'C
Warszawa - Góra Kalwaria - Sobienie-Jeziory - Celestynów - Otwock - Warszawa
Zimowa przejażdżka śladami podwarszawskich gmin. Niestety widać, że zima odcisnęła mocne piętno na jakości dróg, parukilometrowy kawałek (po wjeździe na skarpę) przed samą Górą Kalwarią - to jest obecnie poziom kiepskiej drogi na Ukrainie. Do tego akurat go łatali w najbardziej prymitywny sposób - czyli posypywanie dziur gorącym żwirkiem, co jest raczej udawaniem że się cokolwiek robi a nie naprawą drogi. Po przejeździe na prawą stronę Wisły odbiłem spory kawałek na południe b zaliczyć gminę Sobienie-Jeziory, parę kilometrów boczą drogą jechałem po zlodowaciałym śniegu, więc kolce się przydały, podobnie jak na kawałku do Całowania. Powrót standardowy przez Celestynów i Otwock, pod koniec już nocą czuło się zmęczenie.
Zaliczone gminy - 7 (KONSTANCIN-JEZIORNA, GÓRA KALWARIA, KARCZEW, Sobienie-Jeziory, Celestynów, OTWOCK - miasto powiatowe i JÓZEFÓW)
Zimowa przejażdżka śladami podwarszawskich gmin. Niestety widać, że zima odcisnęła mocne piętno na jakości dróg, parukilometrowy kawałek (po wjeździe na skarpę) przed samą Górą Kalwarią - to jest obecnie poziom kiepskiej drogi na Ukrainie. Do tego akurat go łatali w najbardziej prymitywny sposób - czyli posypywanie dziur gorącym żwirkiem, co jest raczej udawaniem że się cokolwiek robi a nie naprawą drogi. Po przejeździe na prawą stronę Wisły odbiłem spory kawałek na południe b zaliczyć gminę Sobienie-Jeziory, parę kilometrów boczą drogą jechałem po zlodowaciałym śniegu, więc kolce się przydały, podobnie jak na kawałku do Całowania. Powrót standardowy przez Celestynów i Otwock, pod koniec już nocą czuło się zmęczenie.
Zaliczone gminy - 7 (KONSTANCIN-JEZIORNA, GÓRA KALWARIA, KARCZEW, Sobienie-Jeziory, Celestynów, OTWOCK - miasto powiatowe i JÓZEFÓW)
Dane wycieczki:
DST: 100.50 km AVS: 21.85 km/h
ALT: 196 m MAX: 37.60 km/h
Temp:-3.0 'C
Kolekcja Gmin
Warszawa - Piaseczno - Grójec - Tarczyn - Warszawa
Szukając ciekawej motywacji do jazdy postanowiłem się w tym roku wziąć za zbieranie polskich gmin (także miast i powiatów). A że mamy ich ponad 2000 - zejdzie się duuużo czasu :)). Myślę że to bardzo fajna motywacja do zwiedzania naszej pięknej ojczyzny na rowerze, do jazdy nie tylko po oklepanych atrakcjach - ale dokładnie CAŁEJ Polsce.
Na dzisiejszej typowej podwarszawskiej trasie do Grójca odwiedziłem 6 gmin i 2 powiaty, jechało się dość ciężko, przeszkadzał nieco wredny wiatr, który jakoś tak wiał, że większość trasy mi przeszkadzał.
Zaliczone gminy - 6 (PIASECZNO - miasto powiatowe, Prażmów, GRÓJEC - miasto powiatowe, TARCZYN, Raszyn i Lesznowola)
Warszawa - Piaseczno - Grójec - Tarczyn - Warszawa
Szukając ciekawej motywacji do jazdy postanowiłem się w tym roku wziąć za zbieranie polskich gmin (także miast i powiatów). A że mamy ich ponad 2000 - zejdzie się duuużo czasu :)). Myślę że to bardzo fajna motywacja do zwiedzania naszej pięknej ojczyzny na rowerze, do jazdy nie tylko po oklepanych atrakcjach - ale dokładnie CAŁEJ Polsce.
Na dzisiejszej typowej podwarszawskiej trasie do Grójca odwiedziłem 6 gmin i 2 powiaty, jechało się dość ciężko, przeszkadzał nieco wredny wiatr, który jakoś tak wiał, że większość trasy mi przeszkadzał.
Zaliczone gminy - 6 (PIASECZNO - miasto powiatowe, Prażmów, GRÓJEC - miasto powiatowe, TARCZYN, Raszyn i Lesznowola)
Dane wycieczki:
DST: 91.20 km AVS: 22.33 km/h
ALT: 273 m MAX: 34.20 km/h
Temp:-2.0 'C
Warszawa - Leszno - Roztoka - Wiersze - Palmiry - Truskaw - Warszawa
Ruszam z domu o jakieś 8.30, miasto dość puste ok. 9.15 spotykamy się z Marcinem na Powstańców Śl. Nadspodziewanie zimno (-8'C), do tego nici z zapowiadanego słońca. Pierwszy odcinek to dobrze nam znana szosa do Leszna, raczej pod wiatr, ciekawiej zaczyna się robić dopiero za Lesznem, szerokie białe pola, na których nie brakuje dużych połaci zamarzniętej wody. W Roztoce szlak wygląda w miarę dobrze, więc decydujemy się jechać do Truskawia lasem, co było dobrym pomysłem, Chwilami szlak był dość ciężki, ale generalnie nie było tak źle. Wyprzedzamy po drodze wielką grupę biegaczy na nartach (dowiedzieliśmy się że był to jakiś rajd szlakami polskich powstań), wojskowy cmentarzyk w Wierszach w zimowej szacie prezentuje się bardzo malowniczo. Kawałek do Karczmiska (szczególnie końcówka) nieco bardziej męczący, zdecydowaliśmy się jeszcze odbić do Palmir, ten kawałek czerwonego szlaku jest bardzo górzysty, chwilami trzeba było pchać rowery, bo pod górkę traciło się przyczepność, za to ze zjazdami nie było problemu. Nieoczekiwanie fatalna (latem) droga z kocimi łbami do Palmir jest w dobrym stanie, pokryta grubszą warstwą ubitego śniegu, więc kawałek na cmentarz i z powrotem w stronę Truskawia jedzie się elegancko. W Truskawiu krótki postój przed sklepem na uzupełnienie kalorii i wracamy do Warszawy szosą przez Bemowo.
Wyjazd bardzo fajny, mieliśmy okazję przejechać ładny kawałek lasem i zobaczyć go w pięknej zimowej szacie. Dość zimno, ale po Laponii takie -6-8'C to już nie robi większego wrażenia ;)
Kilka fotek z trasy
Zaliczone gminy - 3 (Stare Babice, Leszno i Izabelin)
Ruszam z domu o jakieś 8.30, miasto dość puste ok. 9.15 spotykamy się z Marcinem na Powstańców Śl. Nadspodziewanie zimno (-8'C), do tego nici z zapowiadanego słońca. Pierwszy odcinek to dobrze nam znana szosa do Leszna, raczej pod wiatr, ciekawiej zaczyna się robić dopiero za Lesznem, szerokie białe pola, na których nie brakuje dużych połaci zamarzniętej wody. W Roztoce szlak wygląda w miarę dobrze, więc decydujemy się jechać do Truskawia lasem, co było dobrym pomysłem, Chwilami szlak był dość ciężki, ale generalnie nie było tak źle. Wyprzedzamy po drodze wielką grupę biegaczy na nartach (dowiedzieliśmy się że był to jakiś rajd szlakami polskich powstań), wojskowy cmentarzyk w Wierszach w zimowej szacie prezentuje się bardzo malowniczo. Kawałek do Karczmiska (szczególnie końcówka) nieco bardziej męczący, zdecydowaliśmy się jeszcze odbić do Palmir, ten kawałek czerwonego szlaku jest bardzo górzysty, chwilami trzeba było pchać rowery, bo pod górkę traciło się przyczepność, za to ze zjazdami nie było problemu. Nieoczekiwanie fatalna (latem) droga z kocimi łbami do Palmir jest w dobrym stanie, pokryta grubszą warstwą ubitego śniegu, więc kawałek na cmentarz i z powrotem w stronę Truskawia jedzie się elegancko. W Truskawiu krótki postój przed sklepem na uzupełnienie kalorii i wracamy do Warszawy szosą przez Bemowo.
Wyjazd bardzo fajny, mieliśmy okazję przejechać ładny kawałek lasem i zobaczyć go w pięknej zimowej szacie. Dość zimno, ale po Laponii takie -6-8'C to już nie robi większego wrażenia ;)
Kilka fotek z trasy
Zaliczone gminy - 3 (Stare Babice, Leszno i Izabelin)
Dane wycieczki:
DST: 93.70 km AVS: 19.52 km/h
ALT: 265 m MAX: 37.90 km/h
Temp:-6.0 'C
Dane wycieczki:
DST: 9.10 km AVS: 17.61 km/h
ALT: 32 m MAX: 25.50 km/h
Temp:-3.0 'C

